GRUZJA ZIMĄ 2019

ZIMA 2019
Dla wszystkich starczy miejsca ☺
Przygotowałam dla Was 3 narciarskie terminy!
I w każdym z nich będę z Wami! ☺

Kochani!
Za oknem pełnia lata, w sercu wiosna, a w głowie…nie tylko kiełkujące, ale już porządnie zakorzenione plany na zimowy podbój Kaukazu! Tadaaam! 🙂
Zatem…
Dla tych z Was, którzy chcą się zmierzyć z Innym, z absolutnie Nowym, z mixem Widoków i Emocji nie do opowiedzenia… ogłaszam niniejszym…GUDAURI 2019!
I nie mam wątpliwości…Nową Jakość odkryjecie na Kaukazie!

Trzy terminy póki co. Tylko i aż! 
Loty PLL LOT Warszawa-Tbilisi-Warszawa w datach jak poniżej i w cenie od…587 zł! Lepiej nie będzie! Kupić i czekać! I odliczać! 🙂

Termin 1: 18.01.2019-26.01.2019 (7 dni na miejscu)
Termin 2: 15.02.2019-24.02.2019 (8 dni na miejscu)
Termin 3: 23.02.2019-3.03.2019 (7 dni na miejscu)

Będzie potrzeba na więcej narciarskich wypraw? Będzie więcej! 🙂
Będzie potrzeba na narty extreme? Freeride? Freeski? Bardzo proszę! W Gudauri są warunki na wszystko i dla każdego! Sprawdzone! 🙂
Będzie życzenie korekty terminu? Jeśli się tylko da – skorygujemy!

A jak tam jest? Na tym Kaukazie? W tej “Azji dzikiej?” :-))) 
Jakie warunki??? 
Te śnieżno-narciarskie
podejrzeć możecie na foto-filmiku „Wybieram Kaukaz” http://gruzjamojamilosc.pl/video/ — mnie i ekipę luty 2018…zachwyciły!

O tych lokalowych zaś krótko poniżej.

Poprzednio mieszkaliśmy w samym centrum Gudauri – było cudownie! 
I teraz??? Już wiem na pewno…Ponownie mamy TO!!! A wcale nie łatwo wyrwać taką miejscówkę w tym jeszcze nie do końca pod turystę przygotowanym kurorcie z jednej stronie, a bardzo drogim i ogromnie popularnym z drugiej. 

Przypomnę szybciutko co zasługuje na tak ogromną euforię 🙂
Mieszkamy Kochani w pięknie położonym, 3-gwiazdkowym, a jednocześnie niebywale swojskim(!) hoteliku…
*Usytuowany jest on 5 minut pieszo od wyciągu, w sercu gór dosłownie, a z tarasów rozciąga się magiczny widok na Kaukaz…A gospodarz częstuje swoimi trunkami, jak jesteśmy grzeczni…Zawsze jesteśmy! 🙂
*Pokoje są 2-3-4 osobowe, rzecz jasna dysponują prywatnymi łazienkami, z prysznicem, suszarką do włosów oraz zestawem kosmetyków…
*Za dodatkową opłatą można wynająć również saunę! 
*TV również oczywiście znajduje się w każdym z pokoi, acz czy czas na choćby włączenie plazmy jest? Nie wiem nie wiem 🙂 
*Stołujemy się często w hotelowej restauracji gdzie serwowane są dania kuchni gruzińskiej oczywiście, 
*Bywamy również w oddalonych o kilka kilometrów karczmach z muzyką 🙂 Coby nudy nie było! 🙂
*Do resetu zachęca także obłędnie wyposażony bar, a relaks z drinkiem we wspólnym salonie z kominkiem jest przeżyciem porównywalnym z czarną trasą 🙂
*Przechowalnia sprzętu narciarskiego? Oczywista oczywistość.
*A wypożyczalnie? Rewelacyjna znajduje się niemal przy samym wyciągu – „mój” sprzęt czeka tam grzecznie na swoją panią 😉

To prawda…Kocham sezon letni, obłędnie(!) ale i zimowego doczekać się nie mogę…Bo Kaukaz ośnieżony, monumentalny i władczy zachwycił mnie jak dawno nic na świecie! 
Bo jest zupełnie inny…Inaczej Czarodziejski…I jest tak blisko! Wszędzie!

Zapraszam Was zatem Kochani do Gudauri! Na narty! Na Kaukaz! 
Na trip wysokich lotów i gór wysokich! I wrażeń Najwyższych…

Cena
Koszt pobytu oszacowuję! Pełna więc wycena, plan miejsc odwiedzanych, szczegółowy kosztorys oraz zdjęcia hotelu i wszelkie pozostałe info o trasach narciarskich i atrakcjach jakie przewiduję – niebawem!
Myślę, że będzie to pułap 1000-1200$.
Za absolutnie wszystko – bo tak komponuję właśnie swoje wyprawy – co niezbędne na miejscu i konieczne dla rozsmakowania się w Gruzji! 
Plan każdy mam już oczywiście w głowie! W minut pięć! 🙂 I w oczach. I we wspomnieniach i bawimy się w max 13 osób!

Mój plan na Was zatem? Zima czy lato – jedno się nie zmienia…
Poczujecie Gruzję! Bo to jest priorytet! Będziecie zachwyceni!

Zatem, nie gwarantuję Wam jedynie: lunchu, deserów, owoców, kawy i herbaty poza miejscami noclegowymi, indywidualnych pamiątek, oraz alkoholu za wyjątkiem wina do każdej kolacji!

W cenie oczywiście nie ma także biletu lotniczego i ubezpieczenia, wypożyczenia sprzętu narciarskiego i instruktora. 

A ja?
Nie jestem instruktorem narciarstwa, ani przewodnikiem górskim.
Jestem sobą. Kocham Gruzję.
Pragnę i Was w niej rozkochać. Uwielbiam narty. Nie boję się wyzwań. I ciągle się uczę. I Gruzji i Życia.
A prawdziwym Sercem wyjazdu nie są narty. Sercem absolutnie jest Gruzja! 
I niech tak pozostanie.
Piszcie. Pytajcie. Ponaglajcie! 🙂

Do zakochania w Gruzji! Do zobaczenia w Gudauri!

Gaumarjos!